Giełda w USA w ostatnich latach zdecydowanie stoi pod znakiem byka. Twórcy raportu przytoczyli 6 czynników, które mogą wpłynąć na zmianę tego stanu faktycznego. Co więc może zadecydować o końcu tego owocnego okresu?
Przez minione pół roku obserwowaliśmy, jak większość kluczowych dla światowej gospodarki banków centralnych luzowało swoją politykę monetarną. Na cięcia decydowały się ECB, Fed, Bank of England i wiele innych instytucji. Analitycy Deutsche Bank zauważają, że absolutnie nie możemy zapominać o tym, co te same podmioty robiły jeszcze 2 lata wcześniej. Wówczas większość z nich miała jastrzębie podejście do polityki monetarnej, co przekładało się na podwyżki stóp procentowych. Jak twierdzą eksperci, niektóre konsekwencje tamtych działań są jeszcze przed nami. Część już się zmaterializowała, ale nie można zakładać, że to wszystko:
Największą obawą było to, że zobaczymy więcej sytuacji takich jak ta z marca 2023 r., kiedy upadł SVB. Wiele instytucji stanęło przed dużymi stratami w ich bilansach, które rosły wraz ze zmianami stóp procentowych na wyższe – przypominają analitycy Deutsche Bank
Wzrost inflacji i kosztów finansowania
Kolejnym czynnikiem, który może zaważyć, jest inflacja. Autorzy zwracają także uwagę na to, że dużym problemem mogą się stać koszty finansowania państwowych długów. Szczególnie w ostatnim czasie wiele państwowych obligacji o różnych terminach zapadalności zwiększyło swoją rentowność. Gdyby taki trend się utrzymywał, mówilibyśmy o sporym problemie, który odbiłby się także na rynkach. Autorzy dokumenty przypomnieli ostatnią istotną korektę, do której doszło w wyniku kombinacji tych czynników:
Spowodowało to ostatnią korektę S&P 500, około sierpnia-października 2023 r. W tamtym czasie inflacja utrzymywała się na stałym poziomie, a rentowność 10-letnich obligacji skarbowych osiągnęła szczyt powyżej 5% w ciągu jednego dnia – przypominają twórcy raportu
Zaostrzenie polityki celnej i wojny handlowe
To niestety czynnik, którego absolutnie nie można uznać za nieprawdopodobny. W rzeczywistości pewien jego ułamek już zaczął się urzeczywistniać. USA nałożyło już nowe cła na Meksyk, Kanadę i Chiny. Autorzy raportu zaznaczają, że te mogą doprowadzić do zwiększenia inflacji. Na to Fed będzie musiał odpowiedzieć podwyższeniem stóp procentowych. Te czynniki odbiłyby się na giełdzie.
Tak naprawdę, już to widać. Po tym, jak Donald Trump oficjalnie podpisał dokumenty ustanawiające nowe cła, kontrakty terminowe na czołowe, amerykańskie indeksy giełdowe zostały przecenione. Futuresy na Nasdaq 100, S&P 500 i Russel 2000 staniały o 2-3%. A to przecież reakcja na tylko ułamek ceł, które według głośnych zapowiedzi Trumpa miałyby być wprowadzone.
Negatywne niespodzianki w danych makroekonomicznych
W trakcie ostatniej konferencji Fed przewodniczący komisji, Jerome Powell, tłumaczył, że według wskaźników makroekonomicznych amerykańska gospodarka jest silna. Jednocześnie podkreślił, że wiele działań nowej administracji, może mieć na nie ogromny wpływ i to niekoniecznie pozytywny. Wskazał przede wszystkim politykę celną, regulacyjną oraz migracyjną. Jeśli konsekwencje nowych decyzji wpłyną na kolejne odczyty istotnych danych, rynek na pewno to odczuje. Autorzy raportu przypomnieli ostatni raz, gdy do tego doszło:
Latem 2023 roku spadek wskaźników gospodarczych (zwłaszcza zatrudnienia) doprowadził do dużej wyprzedaży akcji – czytamy w raporcie
Tekst przygotował FXMAG