Amazon nie jest zresztą jedyną spółką z sektora technologicznego, która w ostatnich dniach publikuje swoje finansowe wyniki. Jej rynkowi konkurenci również to robili i podobnie musieli liczyć się ze spadkami w handlu pozasesyjnym.
Wczorajsza sesja giełdowa wcale nie była dla Amazonu nieudana. Kurs akcji tej spółki zaliczył bowiem niewielki wzrost na zamknięciu. Mowa o zmianie rzędu 1%. Ta szybko została jednak zniwelowana w handlu posesyjnym, który rozpoczął się od reakcji rynku na raport finansowy.
Kurs akcji Amazon w handlu pozasesyjnym

Źródło: Yahoo Finance
Na zamknięciu sesji za jedną akcję spółki trzeba było zapłacić około 238 dolarów. Zaledwie kilkanaście minut później ta cena spadła do 225 dolarów. Mówimy tu więc o spadku rzędu 5,5%. Od tamtego momentu kurs jednak nieco się dźwignął. Mało tego, niemal udało mu się wrócić do poziomu sprzed spadku. W pewnym momencie w handlu pozasesyjnym akcje znów kosztowały po 237 dolarów za jedną z nich. Potem jednak znów zaczęły one tanieć. W efekcie w chwili pisania tego tekstu ich cena jest na poziomie 229 dolarów. To 4% mniej względem ceny zamknięcia.
Warto zaznaczyć, że do spadku doszło pomimo faktu, że Amazon według raportu zaliczył nieco większe przychody za IV kwartał 2024 roku, niż się spodziewano. Co w takim razie zaważyło i tym samym doprowadziło do takiej reakcji inwestorów? Jedna z potencjalnych przyczyn jest podobna do tych, które zadecydowały o ostatnich spadkach Alphabet, Microsfotu i AMD.
Chmura to klucz do zadowolenia inwestorów?
Z raportu okresowego spółki dowiedzieliśmy się, że zawiódł nieco segment dotyczący usług chmurowych. Spodziewano się bowiem, że ten wygeneruje przychód rzędu 28,87 miliarda dolarów. Tymczasem w dokumencie widnieje suma 28,78 miliarda dolarów. Różnica niby nie duża, ale wystarczająca, by inwestorzy uznali, że ten segment nie rozwija się tak, jak zakładano. I to nie tylko w przypadku Amazonu.
Ten sam problem miały wyżej wspomniane spółki. Ogólne wyniki Microsoftu również można było uznać za pozytywne, ale mimo to w handlu posesyjnym kurs akcji spadł o 5%. Ten efekt przypisuje się właśnie niezadowalającym przychodom z segmentu chmurowego. Wczoraj z kolei mogliśmy obserwować spadek kursu akcji Alphabet. Te w handlu pozasesyjnym potaniały o blisko 8%. Jako jedną z przyczyn tego stanu rzeczy również podaje się mniejsze od spodziewanych przychody z usług chmurowych.
Co więcej, w przypadku Amazonu są przesłanki do tego, by sądzić, że ta sytuacja się nie poprawi. Przy okazji publikacji raportu mniejsze przychody wytłumaczono problemami z dostawami chipów, które są niezbędne do tworzenia usług chmurowych. Te dostawy mogą być w niedalekiej przyszłości dodatkowo utrudnione ze względu na cła nakładane przed administrację USA. Jeśli Amazon chce zadowolić inwestorów, będzie musiał jakoś te trudności obejść.
Tekst przygotował FXMAG