Diagnostyka to spółka, która prowadzi sieć laboratoriów diagnostycznych w całej Polsce. Można ją uznać za lidera na tym rynku. Pierwsza oferta publiczna cieszyła się bardzo dużym zainteresowaniem inwestorów. A jak było w trakcie sesji?
Sesja rozpoczęła się nawet lepiej, niż spodziewali się przytaczani wyżej eksperci. Kurs tuż po otwarciu skoczył o nieco ponad 21%. Przez kolejne minut konsekwentnie rósł. Na moment pisania tego tekstu mówimy już o wzroście rzędu 24%.
Kurs akcji Diagnostyki (DIA)

Źródło: GPW
Po dynamicznym początku i intensywnym wzroście cena zaczęła się stabilizować w okolicach 130 złotych za akcję.
Diagnostyka IPO
W ramach oferty do detalicznych inwestorów skierowano około 5% akcji. To w połączeniu z naprawdę dużym zainteresowaniem przełożyło się na redukcję zapisów rzędu 94%. Warto natomiast zaznaczyć, że jest to wartość nieoficjalna, wynikająca z doniesień inwestorów, a nie samej spółki. Niemniej, to i tak więcej niż w przypadku głośnego, zeszłorocznego debiutu Żabki. Wówczas redukcja zapisów wyniosła około 90%. Cenę maksymalną za akcję Diagnostyki ustalono na poziomie 105 złotych.
Spółka działa w rozwojowym sektorze i sama prezentuje obiecujące prognozy na przyszłość. Z uwagi na to, analitycy spodziewają się, że jej debiut będzie udany. Portal Parkiet.pl przepytał niemal 20 branżowych fachowców i żaden z nich nie przewiduje scenariusza, w którym kurs akcji Diagnostyki po otwarciu spadnie lub wzrośnie o mniej niż 5%.
Prezes Diagnostyki o debiucie
Całkiem niedawno z okazji zbliżającego się debiutu na łamach FXMAG wywiadu udzielił prezes zarządu spółki, Jakub Swadźba. Został skonfrontowany z tym, jak rozczarowujący był zeszłoroczny debiut Żabki oraz z faktem, że Studenac i TTMS ostatecznie zrezygnowały z wejścia na giełdę, choć zapowiadały to wcześniej. Czy w związku z tym Diagnostyka nie obawia się trudnego początku?
Tekst przygotował FXMAG