Co z cenami mieszkań?
Przez ostatnie lata ceny mieszkań rosły do tego stopnia, że niektórzy stracili nadzieję, że cokolwiek może się zmienić. Popyt był spory, a inwestorzy dobudowywali coraz to kolejne lokale. To, jak się okazało, ostatecznie doprowadziło do zmiany trendu. W ostatnich miesiącach podaż nowych mieszkań była na tyle duża, że ich ceny pierwszy raz od dawna zaczęły spadać. Zresztą, wystarczy spojrzeć na najpopularniejsze portale z nieruchomościami takie jak OLX czy Otodom. Sumaryczna liczba ofert na tych stronach wczoraj (tj. 14 listopada 2024) osiągnęła rekordowy wynik! Mówimy tu o, bagatela, 226 053 ofertach.

Źródło: OLXData
Indeks Zmiany Cen Mieszkań we wrześniu pierwszy raz od dawna osiągnął ujemny poziom. Na przestrzeni tylko jednego miesiąca dodatkowo się pogłębił. Z wrześniowego -0,04 spadł do -0,20 w październiku. Choć to oczywiście, póki co, krótka zależność, to i tak już daje nadzieje na to, że większość Polaków będzie stać na własne cztery ściany. Na ten moment bowiem, pomimo nieco niższych cen, sprzedaż wcale nie skoczyła.
Powód jest prosty. Kredyty dalej są za drogie. Według danych z lipca tego roku ich średnie oprocentowanie w naszym kraju było zdecydowanie największe w całej Unii Europejskiej! Wynosiło 7,91%, gdzie drugie w tej niechlubnej klasyfikacji Węgry odnotowały wynik na poziomie 7,03% i to przy wyższych stopach procentowych względem tych, które obowiązują u nas. Warto jednak odnotować, że ilość wniosków kredytowych podskoczyła w październiku względem września o 21%. To pokazuje, że ludzie już chcą wykorzystać to, co dzieje się na rynku.
To nie czas na hurraoptymizm
Podczas gdy jeszcze rok temu Indeks Nastrojów Deweloperów wskazywał, że żaden z inwestorów nie spodziewa się obniżki cen, dziś takiego trendu dopatruje się już 22,5% z nich. Choć jest lepiej, warto wstrzymać konie swojego hurraoptymizmu. Eksperci rynkowi, na przykład Katarzyna Tworska z REDNET 24, wskazują bowiem, że nie będą one spadać tak szybko jak rosły. Przez najbliższy czas wahania będą niewielkie. Ceny mają się konsolidować mniej więcej w okolicach obecnego poziomu.
Co więcej, jeśli przyjrzymy im się z wyszczególnieniem konkretnych, dużych aglomeracji, okaże się, że nie w każdym przypadku spadek cen jest zauważalny. Mediana cen ofertowych obniżyła się w ośmiu spośród największych miast, ale za to w kolejnych sześciu już nieco podskoczyła. W czterech przypadkach pozostała bez zmian. To dodatkowo utwierdza ekspertów w przekonaniu, że ceny dążą do stabilizacji i powinny poruszać się w trendzie bocznym. Lepsze to niż comiesięczna zwyżka, prawda?
Czy mieszkania naprawdę były aż tak drogie?
Wielu z Was, drodzy czytelnicy, z pewnością po przeczytaniu powyższego śródtytułu już zdążyła wykrzyczeć gromkie: „Tak!”. Pozwólmy jednak mówić statystykom, które dobrze obrazują wzrost cen mieszkań na przestrzeni ubiegłych kilku lat. Dopiero bowiem rzut oka na całe zjawisko pokazuje, do czego doszło na rynku nieruchomości i przed jakimi wyzwaniami postawiono setki tysięcy, o ile nie miliony Polaków. Takie dane przedstawił portal podkluczyk.pl
Tekst przygotował FXMAG