Liczba uchodźców w Niemczech gwałtownie rośnie
Zgodnie z danymi Centralnego Rejestru Cudzoziemców, na koniec pierwszej połowy 2024 roku w Niemczech przebywało około 3,48 miliona uchodźców. Spośród nich 1,18 miliona pochodzi z Ukrainy, a ich liczba wzrosła o 45 tysięcy w porównaniu z końcem 2023 roku. Pomimo wzrostu liczby uchodźców, wiele osób, którym odmówiono prawa do azylu, musiało opuścić kraj. Na koniec czerwca 2024 roku zmuszono do wyjazdu 226,9 tys. osób. Choć w wielu przypadkach nie można było dokonać deportacji ze względu na konflikty zbrojne lub prześladowania w ich krajach pochodzenia.
Spadek liczby wniosków o azyl
Przewiduje się, że do końca 2024 roku liczba wniosków o azyl w Niemczech wyniesie około 263 tys. Co stanowi spadek w porównaniu do 2023 roku, kiedy złożono ponad 351 tys. wniosków. Najwięcej uchodźców ubiegało się o azyl w Niemczech w 2016 roku, od tamtego czasu liczby te systematycznie maleją.
Debata na temat uchodźców
Clara Bünger, posłanka z lewicowej partii w Bundestagu, skrytykowała obecną debatę na temat uchodźców, twierdząc, że liczba migrantów nie jest na tyle duża, by stanowić poważny problem. Stwierdziła, że niektórzy politycy próbują wyolbrzymić problem, co wzmacnia skrajne postawy w kraju.
Obawy o bezpieczeństwo
Niepokój wokół rosnącej liczby uchodźców nasilił się po tragicznym ataku nożownika w Solingen w sierpniu 2024 roku, w którym zginęły trzy osoby, a osiem zostało rannych. W odpowiedzi na to wydarzenie niemiecki rząd zaproponował zaostrzenie przepisów dotyczących azylu oraz wzmożenie działań przeciwko radykalnemu islamizmowi.
Zwiększone kontrole graniczne
W ramach przeciwdziałania nielegalnej migracji Niemcy wprowadziły tymczasowe kontrole na swoich granicach. Mają one potrwać co najmniej pół roku i są ściśle koordynowane z sąsiednimi państwami, by uniknąć opóźnień na przejściach granicznych. Policja Federalna podała, że w pierwszych siedmiu miesiącach 2024 roku odnotowano próby nielegalnego wjazdu do Niemiec przez 34 tys. osób, z czego 17 tys. zostało zawróconych jeszcze na granicy.
Tekst przygotował FXMAG